
Zalecenie, opublikowane pod koniec sierpnia 2026 roku, sygnalizuje odejście od dotychczasowej praktyki, w której diagnostyka nerkowa u chorych kardiologicznych nie była traktowana jako rutynowy element postępowania.
Oś sercowo-nerkowa: dlaczego to ma znaczenie
Serce i nerki funkcjonują w sprzężeniu zwrotnym. Spadek wydolności jednego organu obciąża drugi — to klinicznie dobrze udokumentowane zjawisko, określane jako oś sercowo-nerkowa. U pacjentów z niewydolnością serca dochodzi do zmniejszenia przepływu krwi przez nerki, co przyspiesza uszkodzenie ich miąższu. Z kolei przewlekła choroba nerek prowadzi do zaburzeń elektrolitowych i retencji płynów, dodatkowo obciążając układ krążenia.
Nowe wytyczne traktują te dwa układy jako całość diagnostyczną — nie jako odrębne specjalizacje.
Co wiadomo — i czego jeszcze nie wiemy
Szczegóły dokumentu, w tym preczyzyjne kryteria kwalifikacji pacjentów, zalecane badania przesiewowe ani progi diagnostyczne, nie zostały dotychczas szeroko opublikowane w dostępnych źródłach. Na obecnym etapie potwierdzono jedynie, że zalecenie obejmuje wszystkich pacjentów z chorobą serca — bez rozróżnienia na typ schorzenia, grupę wiekową czy stadium zaawansowania.
Warto oczekiwać na pełen tekst wytycznych. Określi on, które badania laboratoryjne — takie jak szacunkowy przesączanie kłębuszkowe (eGFR) czy oznaczanie albuminurii w moczu — powinny na stałe wejść do ścieżki diagnostycznej pacjenta kardiologicznego.
Konsekwencje praktyczne
Dla pacjenta z rozpoznaną chorobą serca nowe zalecenie może oznaczać dodatkowe badania krwi i moczu przy najbliższej wizycie kontrolnej. Wczesne wykrycie zaburzonej funkcji nerek pozwala na wcześniejsze włączenie leczenia nefroprotekcyjnego — zanim dojdzie do nieodwracalnych zmian w miąższu nerek.
Dla lekarzy rodzinnych i kardiologów to sygnał, że ocena funkcji nerkowej powinna stać się stałym elementem każdego badania kontrolnego pacjenta z chorobą sercowo-naczyniową. Dotychczasowa praktyka, w której nefrologię konsultowano dopiero przy zaawansowanych objawach, najwyrażej odchodzi od aktualnych standardów klinicznych.