Poradnik dla pacjentów
Jak skutecznie uśmierzyć ból kolan przy artrozie bez sięgania po leki
Jak podaje ScienceDaily, wnioski płyną z metaanalizy 139 badań klinicznych, w których łącznie uczestniczyło blisko 10 tysięcy pacjentów.

Ortezy, hydroterapia i zwykłe ćwiczenia - zdaniem naukowców to trzy niefarmakologiczne metody, które najlepiej działają na ból kolan przy chorobie zwyrodnieniowej stawów. Jak podaje ScienceDaily, wnioski płyną z metaanalizy 139 badań klinicznych, w których łącznie uczestniczyło blisko 10 tysięcy pacjentów. Dla kogoś, kto właśnie wstaje z kanapy z bolącymi kolanami, brzmi to jak konkret: nie tabletka, nie obietnica, tylko realne narzędzia do zastosowania od zaraz.
Co konkretnie pokazało badanie
Autorzy zestawili wyniki 139 prób klinicznych i sprawdzili, które metody niefarmakologiczne najskuteczniej łagodzą ból oraz poprawiają mobilność kolana. Na szczycie listy znalazły się: ortezy kolanowe, hydroterapia i regularne ćwiczenia. Co ciekawe, procedury takie jak ultradźwięki wypadły wyraźnie gorzej właśnie pod względem poprawy mobilności stawu. Innymi słowy - proste, fizyczne formy terapii wygrywają z zabiegami, które często wymagają specjalistycznego sprzętu i kosztują więcej, a dają mniej.
Co z tego wynika dla osoby z bolącymi kolanami
Po pierwsze: nie musisz od razu sięgać po kolejną receptę. Mowa o metodach niefarmakologicznych, czyli takich, które nie obciążają żołądka, wątroby i portfela tak jak przewlekła farmakoterapia. Po drugie: ćwiczenia to nie "trochę spacerów". Chodzi o regularny, dobrany do stanu stawu wysiłek - bo kolano z zaawansowaną artrozą nie polubi biegania, ale da się z nim pracować mądrze i bez bólu. Po trzecie: hydroterapia odciąża staw w wodzie, a orteza przejmuje część obciążenia na co dzień - obie metody działają szczególnie dobrze wtedy, gdy same ćwiczenia są zbyt bolesne, żeby cokolwiek zacząć.
Co zrobić, zanim pójdziesz po kolejną tabletkę
Zanim umówisz się na wizytę po leki przeciwbólowe, uczciwie odpowiedz sobie na trzy pytania. Ile razy w tym tygodniu ruszałeś kolano celowo, a nie tylko w drodze do lodówki? Czy próbowałeś pracy w wodzie - choćby zwykłego aqua-aerobiku na basenie? Czy rozmawiałeś z fizjoterapeutą o doborze ortezy, zamiast kupować pierwszą lepszą z apteki? Trzy metody z czołówki metaanalizy nie konkurują ze sobą - łączysz je, rozkładasz obciążenie, a kolano dostaje to, czego potrzebuje: ruch, odciążenie i czas. Jeśli jednak ból utrzymuje się mimo kilku tygodni takiej pracy albo nagle się nasila, warto umówić się na konsultację u ortopedy lub fizjoterapeuty specjalizującego się w chorobach stawów - bo żadne ćwiczenie nie zastąpi oceny tego, co dzieje się wewnątrz stawu.